O mnie

Cześć, Nazywam się Dominika Horodecka. Urodziłam się w Katowicach, tam też wychowałam się wśród krzywo rozwieszonych obrazów taty i trocin wplątanych w pajęczyny. Pajęczyny te jak stałe dekoracje wyłaniały się z zakamarków warsztatów stolarskich. A tych w rodzinie nie brakowało. Zapach bejcy, widok gwoździ w słoikach i zawsze poplamionej heblarki był dla mnie równie oczywisty jak niedopita "parzęcha" stojąca gdzieś w rogu pomieszczenia. Tata z wiecznie pobrudzonymi paznokciami od farb i dziadek w roboczych spodniach z papierosem w ustach pochylony nad głośną maszyną stolarską. Rzeźbione komody, serwantki, etażerki, ławostoły... Takie to były przedmioty i czasy... Piękne i klimatyczne, choć dopiero dziś potrafię docenić ich wpływ na moje postrzeganie świata. Zanim jednak owo postrzeganie się zmieniło podjęłam studia na Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie obroniłam dwie prace magisterskie. Lżejsza na duchu i ciele miałam zamiar pracować w wielkim spa z leczniczymi bąbelkami, ale zamiast tego ruszyłam z narzeczonym w daleki świat. Nie żebym była z tego powodu zadowolona. Co to to nie!. Zostałam raczej wywieziona;) I tam w odległej i głośnej Sevilli przeżywałam tęsknoty młodego hobbita, a kiedy w końcu oswoiłam się z tym jakże temperamentnym hiszpańskim miejscem projekt się skończył i wróciliśmy do Katowic i Krakowa. Bo to w mieście "smoga" wawelskiego mamy naszą wiecznie niewyremontowaną przystań. Po powrocie do Polski byłam strasznie zabiegana, dosłownie i w przenośni. Praca w sportowych butach na sportowych obrotach znów nie wprawiła mnie w wysublimowane nastroje, a raczej odbiegłam od nich jeszcze dalej. I dopiero następna przeprowadzka na Południe Francji uświadomiła jak bardzo cenna była rama wielkiego lustra, rzeźbiona komoda i obrazy krzywo rozwieszone na ścianie naszej śląskiej kamiennicy. To tutaj w Antibes zaczęłam swoją przygodę z poszukiwaniem artystycznych inspiracji, z blogowaniem i pisaniem . Założyłam swój pierwszy blog o charakterze wnętrzarskim Pastelowa Kropka, zapisałam się do Klubu Polki na Obczyźnie, gdzie zostałam jedną z redaktorek i odkryłam swoją największą miłość. Pisanie. W październiku 2019 roku wyjdzie moja debiutancka powieść Wdech i wydech, właśnie pracuję nad drugą częścią. Ale ArtYourself nie będzie o pisarstwie, a już z pewnością nie tylko. Będzie o czymś tak subtelnym jak zaproszenie SZTUKI RZEMIOSŁA RĘKODZIEŁA KOLORÓW NIEOCZYWISTYCH ROZWIĄZAŃ i wszelkiego POLOTU do osobistego życia. Sztuki - w oczywistym i nieoczywistym - w szerokim jak i wąskim znaczeniu - tego trochę tajemniczego, a trochę pretensjonalnego słowa. Będzie o tym jak się "uartystycznić" Tylko co to znaczy? No właśnie!? Autorka chyba sama jeszcze nie wie. Ale bardzo chciałaby się dowiedzieć. Bardzo chciałaby się odważyć. Bo cokolwiek to znaczy z pewnością łączy się z wolnością i odwagą. Z odwagą do bycia sobą! A więc Art Yourself.

Color I Color II Color III Color IV Color V Color VI