Ceramika Hedwig

Poznałyśmy się w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Usiadłyśmy razem w jednej ławce i tak już nam zostało.

Ona czarna, ja blondynka. Ona warkocz, ja kucyki. Ja blady księżyc w pełni, ona owal i słoneczny brąz. Ona muzykalna, ja "fałszerka".  Jak ona spokojna to ja rozbrykana, jak ona rozbrykana do ja spokojna. Przeciwstawne a jednak podobne. 

Black &White. Ten duet funkcjonuje do dziś. 

Tylko z nią mogę usiąść do komputera i stracić trzy godziny "wyklikując" odpowiedni odcień fioletu, ona bardzo lubi fiolet, ja wybrałabym pudrowy róż. Tylko my dwie przejrzymy wszystkie, wszyściutkie filiżanki z pawim piórkiem bo akurat naszła nas ochota na pawie piórko. Na pawie, a co?  Jak pieczemy pierniki to ja w chaosie z mąką w rzęsach i miodem we włosach, a ona z miareczką i ścierką, ale chodzi nam o to samo. O siwy dym z lukrowanego komina. Nie jesteśmy znowu takie słodkie.. O cellulicie też możemy bez ogródek, albo o tym, że ja nie mam biustu, a ona i owszem za nas dwie,  o byłych i aktualnych, przy winie i o winie, i o tym jak kto  kiedy z kim Plotkary!.. Co dużo pisać, wiele razem przeżyłyśmy, były przygody, wzloty upadki, zawirowania. Przyjaźń! Dwie artystyczne dusze. A R T styczne. No dobrze może znowu nam słodzę, ALE jak to ująć inaczej. Ten pociąg do rzeczy nietuzinkowych, tą wrażliwość na nieco inne zakamarki tego świata, na te różne smaczki, dziwactwa, odcienie. Kaczki dziwaczki? Wariatki :D?

Kiedy już jakiś czas temu dowiedziałam się, że Jadzia zapisuje się na warsztaty ceramiczne nie tylko jej pozazdrościłam, ale wyobraziłam sobie jakby to było wspaniale uczęszczać tam razem z nią. Niestety dzielące nas kilometry uniemożliwiły ten plan. Gdyby doszedł do skutku otworzyłybyśmy razem małą pracownię. Obie jesteśmy tego pewne. Może jeszcze kiedyś się ziści ;) Nie wiem jak Jadzia, ale ja tę pracownię nazwałabym Ceramika Hedwig.

 Tymczasem Jadzia zapisała się sama, a może po prostu zapisała się za nas dwie;)

Wiedziałam, że zacznie tworzyć małe cacuszka, ale że tak szybko znajdę się w ich posiadaniu? Tego się nie spodziewałam. Kiedy ostatnio byłam w Polsce podarowała mi część zestawu, którym mam Wam przyjemność dzisiaj przedstawić.

Ta-da da da! 

 

Cudna ceramika

Ceramika
 
 
I to jest właśnie sedno art... Art Yourself. Ta kwintesencja. Jak zapiszesz się na ten kurs,o którym od tak długiego czasu myślałaś, jak zrobisz wreszcie to co Ci w duszy gra, jaka dasz upust tej niesfornej kreatywnej stronie. Spełnienie. Dokładnie o to tu chodzi. Dziękuję Ci Hedwig nie tylko za talerze, ale za to, że wcieliłaś w życie plan, że inspirujesz mnie do tego bym i ja podążała za swoimi planami. 
 

Ceramika

Ceramika

Czy tylko ja mam takie wrażenie, że talerze z pracowni Hedwig mają w sobie coś z Fridy Kahlo ;) ? 

Ceramika

Ceramika

 

 

 

2 komentarzy

  • Ania inspiracje
    Ania inspiracje sobota, 14 wrzesień 2019 17:28 Link do komentarza

    Piękna ceramika ! Masz zdolną przyjaciółkę :) Też kojarzy mi się z Fridą.
    Pozdrawiam cieplutko :)

  • Jadzij
    Jadzij środa, 11 wrzesień 2019 22:14 Link do komentarza

    Lofffff u ? aaaaaaa!!!! A raczej AAAAA!!!!! Dziękuję kochana

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Color I Color II Color III Color IV Color V Color VI