Goła ściana się kłania, czyli co nad sofą?

Co nad sofę? Zacznijmy od tego, że gołej ścianie może być bardzo wesoło i odpowiedź będzie brzmiała...

NIC...

No bo obowiązku wieszania czegokolwiek nad kanapą nie ma. Ale jeśli coś Was w tej nagości uwiera, mierzi, spozieracie nad sofę i na łysą ścianę i korci Was, żeby coś tam jednak..., coś zmajstrować z młoteczkiem w dłoni, gwoździe brzęczą dookoła..., to jest kilka możliwości. Ba, nawet kilkanaście jest. Niektóre są mniej rozsądne, inne bardziej. Są takie utarte i dość powszechne albo oryginalne. I tak na przykład możecie sobie zawiesić nad sofą mapę Nowego Jorku. Ja to jestem do takiej mapy zdecydowanie uprzedzona, bo mi się wydaje nad wyraz pospolita, ale nie słuchajcie mnie. To tylko moje odczucie. Jak macie ochotę to wieszajcie, niech Wam rosną nad głowami drapacze chmur - klik . A jeśli nie lubicie jak jak tej mapy to są inne pomysły. Dmuchawce latawce wiatr, czyli tak zwane Juju Hat. Jeśli nie wiecie o czym mówię kliknijcie tutaj. Według mnie to bardzo lekka ozdoba (lekka dla oka, bo dla portfela to już niekoniecznie). No dobrze, ale to przecież dopiero początek, bo nad sofą może wisieć lustro , lustereczko powiedź przecie, a jak nie zwierciadło to piórko na szczęście. Albo może szaleństwo. Rower. Co powiecie na rower ;)? Chcecie poszaleć, ale nie rower. No dobrze, a więc niech będzie neon, a co? Mówicie, że ma się uspokoić, zejść na ziemię. Proszę bardzo. Akwarelowa tapeta. Za dużo kolorów? No to może słoń. Pomysłów wszelakich jest ogrom. Mogą być plakaty, zdjęcia, rośliny, nawet dywan możecie powiesić, mandalę, półki, półeczki, no czego dusza zapragnie, a wyobraźnia nie odmówi. 

A ja? Co zrobiłam ja?

Ja powiesiłam obraz. Tak właśnie. Na gwoździu.

Uważam, że to najbardziej nietuzinkowy, niepowtarzalny, niezwyczajny, niesztampowy i szczery pomysł nad przestrzeń na kanapą. I nie, nie tylko dlatego, że autorem obrazu jest mój tata;)  Obrazy są bowiem prawdziwe jak rośliny w doniczce z ziemią, a nie sztuczne odlewy z plastiku. Nie udają niczego i nie naśladują nikogo, nieczęsto idą z duchem czasu raczej znajdując się gdzieś ponad nim. To indywidua. Pociągnięcia pędzla są jak jedyne w swoim rodzaju linie papilarne. Zaprosić taki czy inny obraz albo obrazy nad swoją kanapę to zaprosić niepowtarzalne stworzenia pełne uczuć, emocji i nastrojów.

I Was namawiam do zaproszenia. Mało się ich zaprasza. Takie mam poczucie i w sumie nie wiem dlaczego... No właśnie, dlaczego?

A oto i "Nieistniejące miasto" znad mojej sofy.

Obraz Roman Kędzierski

Nieistniejące miasto

Obraz nad sofę

Co nad sofę

Sztuka we wnętrzach

Obraz w domu

Obraz Roman Kędzierski

Na koniec reklama :)

obraz Roman Green Kędzierski

 

Obrazy Romana Kędzierskiego

Jeśli jesteś zainteresowana/y zamówieniem obrazu Romana Kędzierskiego skontaktuj się ze mną wpisując w tytule wiadomości Obraz Romana Kędzierskiego - ArtYourself.pl Dla moich czytelników wyjątkowe promocje i co tu dużo pisać dostęp do jedynych w swoim rodzaju i we wszechświecie prac.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Color I Color II Color III Color IV Color V Color VI