Balkon numer dwa, czyli wilcza jagoda i Budda

Dzisiejszy wpis jest właściwie kontynuacją poprzedniego

Wakacje już prawie dobiegają końca i pewnie tego typu balkonowe inspiracje należałoby publikować z początkiem wiosny, ja jednak dopiero teraz uporałam się z pracami, które doprowadziły moje balkony do harmonijnego stanu. Tak jak pisałam wcześniej nie mogliśmy się porozumieć z moim M. co do wizji tych zewnętrznych przestrzeni mieszkania. M. upierał się przy swobodnym za to pełnym roślin bałaganie, ja chciałam nie tylko porządku, ale czegoś więcej. Czegoś na czym można by z przyjemnością zawiesić oko. I tak zawiesiłam plakaty, doniczki, a nawet  dzwonki i przy pomocy dwóch prostych półek, ta po prawej to Ikea udało mi się osiągnąć spokój. Tak właśnie spokój, o niego tutaj chodziło. Wprawdzie nieco zaburzają go wilcze jagody, które przez przypadek się u nas zadomowiły i nawet mnie ciężko jest się z nimi rozstać...;)  niemniej spokój to słowo kluczowe balkonu numer dwa. Jeśli macie jakieś pomieszczenie, jakąś niezagospodarowaną strefę, która nie daje Wam odetchnąć samym tylko nieustatkowanym istnieniem wysprzątajcie ją, uporządkujcie i udekorujcie, a potem zobaczcie co się stanie... To naprawdę miłe uczucie, coś jak herbata z Buddą ;)

Fajny balkon

Fajny balkon

Fajny balkon

Fajny balkon

 Fajny balkon

A na koniec zaproszenia na kolejny post. Już wkrótce przedstawię Wam pewną niezwykłą i niepowtarzalną ceramikę, której stałam się szczęśliwą posiadaczką :)

Ceramika

 

1 komentarz

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Color I Color II Color III Color IV Color V Color VI