Twórczość Marioli i Grzegorza Ptaków

Dzięki mojemu tacie poznałam wspaniałych polskich artystów (niestety nie bezpośrednio). To właśnie ich obrazy chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować. 
Wciąż mam nieodparte poczucie, że w nasze polskie mieszkania są ubogie. Ubogie w czary, nastroje, wibracje, uczucia jakie proponują nam artyści. Często nie chcemy słuchać ich baśni i zaklęć. Wybieramy w pośpiechu najprostsze i sprawdzone rozwiązania. Nie ma w tym nic złego, ale z drugiej strony bywa i tak, że naszym wnętrzom brakuje najważniejszego. Bo choćby były najmodniej urządzone bez duszy nie staną się wyjątkowe.
O tak! moi kochani, sztuka jest dla wnętrza czymś w rodzaju soli, górskiego powietrza, rozpiętych skrzydeł albo źródlanej wody. Możemy się bez niej obejść, ale co to za życie bez smaku? Co to za ściany bez obrazów? Co to za marzenia bez fantazji?
Pozwólmy się jej ponieść...
 
Mariola i Grzegorz Ptak to para artystów, których obrazy mam przyjemność Wam zaprezentować. 

Zapraszam serdecznie!
 
 
Obrazy Marioli Ptak przemawiają do mnie lekkim głosem, jakby śpiewały melodię o tym czym jest kobiecość. Jak bardzo jest miękka, zwiewna i ulotna, jak niezwykle twarda. Ile w niej zaklętego piękna. Ile drobiazgów, szczegółów, gestów, ruchów na to piękno wpływa. Jak ciężko je zatrzymać w tu i teraz. Nie da się. Piękno chce tańczyć, rozkwitać, mieć nadzieję. Kiedy się zatrzyma zwiędnie. To oczywiste!
Zaklęte w obrazach kobiety-baletnice, każda z nich jak nieuchwytny moment, nostalgia, rozczarowanie, radość, zaduma, smutek, uniesienie, po prostu życie. Zanim je sobie uświadomimy zniknął na zawsze w tańcu codzienności. To takie smutne i takie uroczyste. Przemijamy nie zauważając, że tu byliśmy,  w swoich osobistych chwilach, w każdym nawet najmniejszym ruchu. 
 
Obraz Mariola Ptak
 
Obrazy Grzegorza Ptaka przywołują jedno z moich dawnych wspomnień. Znajduję się w ukochanym domu dziadków, okręcam na czerwonym fotelu obrotowym i przeglądam 'Królową Śniegu" Christiana Andersena. Kartkuje strona po stronie i czuję się jakbym była częścią każdej z nich.Ta pięknie ilustrowana książka na zawsze pozostanie w moich myślach. Jestem jej wdzięczna, bo zabrała mnie do odległego świata fantazji. Zatopiłam się w nim tak głęboko, że nawet teraz w życiu dorosłym pamiętam kontury, kolory i zaułki jakie rysowały się wtedy w mojej wyobraźni. To wielka szkoda, że tracimy tę zdolność widzenia rzeczywistości jakby była tajemnicą i zagadką. Jakby miała nam do zaoferowania coś więcej niż tylko szarą codzienność. Ciekawe jakby wyglądał ten świat, gdybyśmy odczuwali go tak głęboko i prawdziwie jak w dzieciństwie. Gdybyśmy wszyscy potrafili rozpoznawać jego MAGIĘ. Bo ona jest. Istnieje! Wystarczy przysłuchać się burzy, przyjrzeć trzęsącym się na gałęzi listkom brzozy, zauważyć mgłę unoszącą się nad kubkiem gęstej kawy, zatrzymać się między jedną, a drugą myślą...
Obrazy Grzegorza Ptaka są dla mnie jak strony starej ukochanej baśni. Wszyscy ją kiedyś poznaliśmy, ale tylko nieliczni zabrali ze sobą na całe życie. 
 
 
 
 
 
 
 
 

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Color I Color II Color III Color IV Color V Color VI